poniedziałek, 22 grudnia 2014

Rozdział 5 ^^

Przepraszam za wszelkie opóźnienia jak i za błędy^^ Miłego czytania~ ^-^


Wróciliśmy do stołówki siadając na niewygodnych krzesłach. Skrzyżowałem ręce na piersi odwracając
głową w drugą stronę, żeby nie musieć oglądać twarzy swojego chłopaka.
-No już Bummi, nie gniewaj się. Muszą sobie wszystko wyjaśnić bo widać że nie jest między nimi dobrze a my nie powinniśmy im przeszkadzać- wyjaśnił.
-No wiem, ale to było takie słodkie- powiedziałem rozczulony- Chciałem jeszcze trochę popatrzeć- wywinąłem usta w podkówkę patrząc na niego niewinnie. Jongi zaśmiał się głośno całując mnie w policzek.
-Zobaczysz, niedługo będziesz miał takie widoki na co dzień. Coś mi się wydaje że będą razem.-stwierdził przyciągając mnie bliżej siebie.
-Właśnie! – krzyknąłem przez co parę osób z oburzeniem spojrzało w naszą stronę – A ty głupi dinozaurze mówiłeś mi że on jest hetero!- powiedziałem z wyrzutem.
-Tak mi się wydawało. Poza tym kiedyś mówił o jakieś osobie, którą zranił i bardzo chciałby się spotkać jeszcze raz z tą osobą i wszystko wyjaśnić. Byłem przekonany że chodzi o jakąś dziewczynę – oznajmił.
-Myślisz..-przerwałem niedowierzając- Myślisz że chodzi o Taemina ?! –spojrzałem na niego z niedowierzaniem.
-To tylko moje domysły. Nie słyszeliśmy ich rozmowy więc nie wiemy wszystkiego – stwierdził.
-No w sumie masz rację, ale od początku wiedziałem że coś jest nie tak. I ja się tego dowiem!
-Eh, Key nie rób głupstw. A nawet jeśli jak chcesz to zrobić?- zapytał.
-Mam już jeden pomysł!- oznajmiłem wstając z krzesła, w tym samym momencie w pomieszczeniu rozbrzmiał dzwonek na lekcje.- Muszę lecieć!- Już miałem iść w stronę wyjścia lecz Jonghyun sprawnie złapał mnie za nadgarstek i pociągnął tak iż wylądowałem na jego kolanach. Dino uśmiechnął się triumfalnie na co wywróciłem oczami śmiejąc się cicho. Chwycił mój podbródek i pocałował mnie lekko w nieco rozchylone usta. Niemal od razu odwzajemniłem tą miłą pieszczotę. Ludzie przechodzili obok nas obojętnie nie zwracając większej uwagi na to co robimy. Dla nich była to norma. Każdy w szkole wiedział o naszym związku i nie przeszkadzało nam to, wręcz przeciwnie cieszyłem się że wiedzą i nie musimy się ukrywać ze swoimi uczuciami. Po chwili oderwaliśmy się od siebie.
-Aish! Przez ciebie spóźnię się na lekcję!- krzyknąłem na odchodnym zanim zniknąłem za dużymi szklanym drzwiami. Pobiegłem w stronę Sali biologicznej gdzie powinniśmy mieć teraz lekcję. Podszedłem do chłopaka opierając swój ciężar ciała na jego ramionach. Spojrzałem na jego twarz gdzie widniał soczysty rumieniec. Uśmiechnąłem się pod nosem przybliżając się do chłopaka.
-A co ty taki czerwony?- zapytałem rozbawiony dźgając go palcem w policzek.
-Co? Um, wydaje ci się.- zbył mnie machnięciem ręki chowając twarz wśród długich włosów opadających na ramiona.
-Pewnie tak. Tae masz może dziś czas? Jonghyun ma dziś trening a ja nie mam z kim pójść na zakupy – powiedziałem patrząc się na niego błagalnie.
-Jasne, pójdę z tobą! Już dawno chciałem się wybrać na jakieś, ale nigdy nie miałem na to ani ochoty ani czasu- oznajmił z wielkim uśmiechem na twarzy.
-Świetnie!- po chwili pod klasę przyszedł młody biolog otwierając nam klasę. Specjalnie usiadłem z tyłu aby mieć dobry widok na tą dwójkę. Widziałem jak Minho ukradkiem spogląda w stronę młodszego, lecz gdy ich spojrzenia się spotykały oby dwaj odwracali wzrok. Jak małe dzieci. Po lekcjach od razu dorwałem Lee chcąc jak najszybciej wypytać chłopaka o zdarzenie z przed paru godzin. No to zaczynamy!
-Tae, od kiedy znasz żabola?- padło pierwsze pytanie. Chłopak przez dłuższy czas nic nie odpowiadał więc spojrzałem w jego stronę. Taemin przegryzał lekko wargę widocznie nad czym się zastanawiając.
-Um, znałem go jeszcze przed przyjazdem tutaj. Kiedyś byliśmy bliskimi przyjaciółmi- powiedział smutno opuszczając nieco głowę w dół. A jednak!
-Kiedyś? – zapytałem podchwytliwie . Czy to możliwe że chodzi o niego?
-Tak. Moglibyśmy o tym nie rozmawiać ?
-Naturalnie- przytaknąłem głową.
- Mógłbyś mi pomóc?- zapytał.
-Jasne! O co chodzi?- podszedłem do niego bliżej myśląc że będzie potrzebował rady dotyczącej tego gada.
-Zauważyłem że dłużą wagę przywiązujesz do wygląd. Od dawna chciałem zmienić swój styl? Tak. Myślę że można to tak określić. Dokładniej chodzi mi o styl ubioru- powiedział kiwając z zamyśleniem głową.
-Serio?! Chcesz żebym ci pomógł?!- zapytałem podekscytowany niedowierzając.
-No… tak- powiedział ostrożnie dziwiąc się moim zachowaniem.
-No to na co my czekamy?! Chodź.- pociągnąłem go w stronę regałów ze spodniami– Myślę że spodnie z dziurami idealnie będą do ciebie pasować. Masz długie nogi i one będą je bardziej eksponować. Przymierz - podałem mu dwie pary spodni obserwując jak ginie za kotarą szarego materiału. Po chwili wyszedł z pomieszczenia podchodząc do mnie.
-One są boskie! Musisz je mieć!- powiedziałem zachwycony.-Do tych spodni idealnie będzie pasowała ta biała koszula- podałem mu materiał- O! I ta też!
-Idę przymierzyć!- stwierdził z uśmiechem na twarzy.

                                                                   ~*~*~
-Taemin! No nie bądź dzieckiem!- tupnąłem nogą.
-Key, ale ja nie chcę! Tak mi jest dobrze!- powiedział zakrywając rękoma głowę.
-Minni no nie ma się czego bać! Już nie raz komuś obcinałem czy farbowałem włosy!- stwierdziłem zdejmując jego ręce z głowy.
-A jak mi się nie będzie podobać?- zapytał.
-Na pewno będzie ci się podobać. Już nawet wiec co chcę z nimi zrobić- uśmiechnąłem się do niego łagodnie puszczając do niego oczko.
-No nie wiem …- cicho wybełkotał. Uśmiechnąłem się triumfalnie wiedząc że wygrałem tą bitwę.

                                                                   ~*~*~
Bałem się trochę tego co chce zrobić Kibum, ale dałem się przekonać. Widząc jak w skupieniu zajmuje się moimi włosami stwierdziłem że nic złego nie powinno się stać. Przymknąłem oczy chcąc zobaczy tylko końcowy efekt. Po pół godzinnym zabiegu było już gotowe. Niepewnie podniosłem jedną powiekę przyglądając się swojemu odbiciu. Otworzyłem szeroko oczy wgapiając się w taflę szkła z niedowierzaniem.
-Jak… ty to … wow! – powiedziałem nadal w szoku macając swoje włosy.
-Mówiłem że będzie ci się podobać! Kim Kibum by coś spieszył ? Niemożliwe!- stwierdził dumnie.
-Szczerze mówiąc wątpiłem w twoje umiejętności, ale to jest serio boskie!
-Wiem- odparł skromnie. –Dobra, a teraz uciekaj bo jest już późno. Twoi rodzice pewnie się martwią.
-Tak, pewnie masz rację – powiedziałem przygaszony. Podziękowałem za gościnę i udałem się do domu. Ciekawe czy kogoś tam zastanę … Z resztą na co ja liczę? Mama i Tata pewnie do późna będą siedzieć w pracy. Jest jeszcze Taesun, ale go pewnie też nie będzie. Odstawiłem zakupy na ziemię szukając kluczy w kieszeni. Otworzyłem drzwi wchodząc w głąb mieszkania. Przy grzejniku zauważyłem czarno-niebieskie sportowe buty. Uśmiechnąłem się do siebie wiedząc do kogo one należą. Zajrzałem do kuchni gdzie aktualnie przebywał mój brat.
-Hej- powiedziałem radośnie.
-O Minni już jesteś!- chłopak odwrócił się do mnie z uśmiechem- A co ty zrobiłeś ze swoimi włosami?- zapytał zdziwiony.
-Nie podoba ci się?- zrobiłem smutną minkę układając wargi w podkówkę.
-Oczywiście że podoba! Wyglądasz o niebo lepiej! Kto ci to zrobił? - powiedział zachwycony.
-Kolega. Poza tym pomógł mi też wybrać parę ładny ubrań.
-Przyprowadź go kiedyś do nas, chciałbym go poznać- zaśmiał puszczając do mnie oczko.
-Przykro mi, on jest zajęty- uśmiechnąłem się wrednie wytykając język w jego stronę.
-Ranisz- powiedział z udawanym smutkiem.
-Gdzie rodzice?- zapytałem choć dobrze znałem odpowiedź. 
-W pracy. Mieli dzisiaj wrócić szybciej, ale coś ważnego im wypadło i musieli zostać- wytłumaczył.
-Jak zwykle- powiedziałem cicho.
-Nie bądź na nich zły, wiesz że chcą dla nas jak najlepiej- chłopak usiadł na blacie kuchennym patrząc się na mnie z lekkim uśmiechem.
-Idę na górę- oznajmiłem wychodząc z kuchni.
-A obiad?- krzyknął za mną.

-Nie jestem głodny- odpowiedziałem wymijająco wspinając się po schodach. Wszedłem do swojego pokoju odstawiając zakupy przy szafie. Zmęczony opadłem na łóżko wzdychając głośno. Przypomniało mi się zdarzenie z przed paru godzin przez co na mojej twarzy pojawił się rumieniec. Zakryłem policzki rękoma zamykając oczy. Widzę jego duże błyszczące się oczy przed swoimi. Jego ciepły oddech który lekko opatulał swoim ciepłem mój kark. Jego duże ręce które tak szczelnie obejmowały mnie ... Czy to możliwe... że nadal go kocham? 
------------------------------------------
Wesołych świąt~

6 komentarzy:

  1. Za mało 2min! Ja protestuję!! Ja chcę więcej 2min!!!
    Uhhh...ogarnęłam się, chyba...xD
    A teraz pora na objechanie cię za nie dodawanie tak długo! (Powiedziała ta co ostatnio coś dodała w październiku)
    Plus za krótko! Ja chcę więcej!
    No tego...fajnie się czytało, tylko trochę dziwnie przeskakiwałaś z narracją, raz Key, potem od razu Tae...a, przy dialogach robi się:
    -bla, bla, bla - powiedział.
    Pewnie to wiesz, ale chyba widziałam, że raz czy dwa zrobiłaś kropkę...wredna, czepialska ja xD
    :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wiem że ja rzadko dodaję, ale to zależy od czasu i pomysłu na rozdział. Ostatnio siedziałam dwie godziny z pustą kartką bo nie wiedziałam nawet jak zacząć ;; Jeśli chodzi o długość... także wiem że są krótkie ale jak zrobię dłuższe rozdziały to będą one rzadziej dodawane. Dialogi- wiem to totalny niewypał ;__; W następnym rozdziale na pewno tego nie będzie~

      Usuń
  2. Lubie Twoje opowiadanie :) Czasami fajnie jest przeczytać coś wesołego i lekkiego. Uwielbiam JongKey w Twoim ff, właściwie to kocham ich zawsze bo otp i takie słodkie relacje są świetne jdjqx <3
    Mimo wszystko nie obyło się bez błędów. Nie zauważyłam takich, które mocno rzucają się w oczy, ale brakowało czasami przecieków. Ale tak to fajnie, nie powiem nie :)
    Czekam ma kolejny rozdział, pozdrawiam Grellu~

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, wiem że jest dużo błędów, ale rozdział dodawałam na szybko i sprawdziłam tylko z grubsza. Był to ostatni termin w którym mogłabym dodać ten rozdział a zależało mi żeby pojawił się jeszcze przed sylwestrem~
      Również czekam na kolejny rozdział, weny życzę~

      Usuń
  3. Naprawdę świetny rozdział! *-* ale faktycznie tak jak Mikao wspomniała strasznie mało tu 2min -,- no ale cóż... w następnym parcie liczę na więcej! I może kiss? -^.^-
    Ale przynajmniej było JongKey! Rany, jacy oni są cudowni! ♥♥♥
    I bardzo podoba mi się jak piszesz! Tak
    ... lekko! :*
    Życzę dużo weny i Wesołych Świąt oraz czekam na kolejną część! ^-^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W następnym rozdziale postaram się dać więcej 2min'a ^^ Dziękuję, również życzę weny i Wesołych Świąt~ ! ^^

      Usuń