środa, 12 listopada 2014

Początek czegoś nowego ~

                                                          

Cześć ^^ Tak więc jest to moje pierwszy one-shot . Mam nadzieję że wam się  spodoba . Chciałabym jeszcze dodać , że miło byłoby zobaczyć choć jeden komentarz . Nie chciałabym nikogo zmuszać do komentowania , jednak to jest dla mnie znak że ktoś to czyta i nie piszę sama dla siebie . Życzę miłego czytania~

Wszedłem do mieszkania od razu zrzucając z ramienia ciężką torbę . Zapaliłem światło w kuchni po czym nalałem sobie szklankę soku . Upiłem z niej duży łyk kierując się do salonu . Odłożyłem szklankę na stolik następnie rzucając się na czarną skórzaną kanapę . Życie projektanta mody nie jest takie łatwe jak by się zdawało . Ciągle zabiegany , zmęczony i niewyspany . Wybieranie kroju , materiału , koloru i dodatków . Trzeba być punktualny ( choć w firmie już wiedzą że na Kim Kibuma zawsze trzeba czekać ) umieć wybrnąć z każdej sytuacji , mieć dużo pomysłów i dobry gust . Ta praca była jednak o wiele mniej męcząca od tej poprzedniej . Jeszcze dwa miesiące temu harowałem godzinami , żeby wytwórnia była zadowolona , lecz wszystko ma swój koniec . To były najlepsze czasy mojego życia . Czasy w których byliśmy razem – SHINee .  Wszystko rozpadło się z dnia na dzień . Kiedy nasz kontrakt wygasł  , a wytwórnia odmówiła dalszej współpracy , twierdząc że nasz czas się już kończył - taka jest kolej rzeczy . Po całym zamieszaniu każdy rozszedł się w swoje strony , Onew wyjechał do Japonii by tam zrobić swoją solową karierę . Taemin i Minho w końcu ujawnili się publicznie i postanowili wyjechać gdzieś na obrzeża Seoul’u , by tam wieść spokojne życie ze sobą . Ja jak już mówiłem zostałem projektantem mody i przeprowadziłem się do Busan ,  a Jonghyun … no właśnie co z nim ? Po tym jak wyznał mi swoje uczucia  , nie widziałem go już więcej . Wysłuchałem go do końca , po czym po prostu spakowałem się i wyszedłem z domu , nie siląc się nawet na pożegnanie  . Sięgnąłem po pilota i włączyłem „Music Bank ”. Tak , tego mi teraz trzeba . Przymknąłem oczy kładąc głowę na oparciu kanapy wyczekując jakieś piosenki . Po chwili usłyszałem wolną lecz miłą dla ucha melodię . Gdy usłyszałem głos piosenkarza mało co nie zakrztusiłem się powietrzem . Spojrzałem  zszokowany w stronę telewizora . Przyjrzałem się uważnie osobie która stała na scenie i stwierdziłem że nie mogę się mylić … Przecież to jest na 100% Jonghyun !
*  Heya , przepraszam jest coś co chcę powiedzieć.
     Nie chcę już dłużej czekać.
     Nie chcę czekać aż nadejdzie koniec.
     W tym pełnym bólu czasie.
     Wciąż będziemy się śmiać .
     Tworząc nowe , do zapamiętania wspomnienia dla nas
Heya , powiedziałeś to wcześniej.
Że kochasz mnie tylko jako przyjaciela.
I że zostaniesz ze mną jako najlepszy przyjaciel.
Proszę , nie mów tak nigdy więcej.
Dla ciebie to może być łatwe.
Ale dla mnie jest to trudne.
Moje uczucia , być może wprawiają Cię w zakłopotanie.
Zrobię krok w tył i poczekam na ciebie.
Do czasu aż się z tym pogodzisz.
Będę się trzymał z daleka.
Błagam Cię w ten sposób. *
Nawet nie zauważyłem kiedy łzy zaczęły spływać mi po policzkach . Boże … co ja najlepszego zrobiłem . Zakryłem usta dłonią chcąc uciszyć swój szloch . Muszę się z nim spotkać … przeprosić za moje tchórzostwo i za to że uciekłem bez słowa … Wybiegłem z mieszkania od razu kierując się w stronę parkingu . Wsiadłem do samochodu kierując się w stronę dawnego domu Jonghyun’a . Oby jeszcze tam mieszkał .  Droga z Busan do Seoul’u pokonałem w półtorej godziny . W radiu ciągle puszczali tą piosenkę , powodując że czułem się jeszcze bardziej winny . Gdy w końcu dotarłem na miejsce wybiegłem z samochodu kierując się w stronę drzwi wejściowych do apartamentu . Wspinałem się po schodach na siódme piętro nie chcąc tracić czas na windę . Po chwili zdyszany stałem przed drzwiami jego mieszkania . Zapukałem delikatnie do drzwi , lecz odpowiedziała mi głucha cisza . Ponowiłem tą czynność jeszcze raz i jeszcze , lecz nic nie wskazywało żeby ktoś chciał mi otworzyć . Nacisnąłem na klamkę która po chwili ustąpiła . Wślizgnąłem się po cichu do mieszkania zamykając za sobą drzwi . Skierowałem się do salonu gdzie usłyszałem jakiś szmer .
- Minho , mówiłem wam że macie mnie wszyscy zostawić w spokoju ! Chcę być sam ! – krzykną nawet nie siląc się podnieść wzroku . W pomieszczeniu panował półmrok , lecz widziałem wszystko dokładnie . Moją uwagę najbardziej przykuła osoba która siedziała na ziemi , a wokół niej pełno zdjęć. Przyjrzałem się im dokładnie i po chwili mogłem stwierdzić co dokładnie się na nich znajduję . Mianowicie wszystkie nasze wspólne zdjęcia które dość często sobie robiliśmy.
- Ja też mam cię znowu zostawić ? – powiedziałem drżącym głosem , podkreślając przedostatni wyraz. Jjong podniósł wzrok na mnie , patrząc się rozszerzonymi ze zdziwienia oczami . Widziałem jak kilkakrotnie mruga oczami , by sprawdzić czy nie przewidziało mu się  coś . Patrzyliśmy się na siebie nie wiedząc co zrobić . Po chwili zdecydowałem się zrobić pierwszy krok , widząc iż chłopak jest w totalnym szoku . Usiadłem mu na kolanach wtulając się w jego klatkę piersiową  - Przepraszam … Ja tak bardzo przepraszam – co chwila łamał mi się głos przez co wybuchnąłem  płaczem bardziej wtulając się w chłopaka . Jonghyun otrząsną się z szoku i przytulił mnie do siebie .
- Bummi , Kocham Cię i choć wiem że ty mnie ...- nie zdążył dokończyć ponieważ mu przerwałem .
- Jjong , ja ciebie też … nie jako przyjaciela … w końcu to zrozumiałem . Uświadomiłem to sobie wtedy gdy nie było cię przy mnie … Ja tęskniłem . – wtuliłem się jeszcze bardziej w chłopaka o ile było to jeszcze możliwe . Dino sięgnął dłonią do mojej twarzy  i starł mi łzy z policzków . Zbliżył do mnie swoją twarz po czym z tęsknotą wpił się w moje usta .
- Długo kazałeś mi czekać wiesz , kochanie ? – powiedział gdy oderwaliśmy się od siebie .
- Wiem , ale teraz się już nigdzie nie wybieram – cmoknąłem go ostatni w usta po czym znów przytuliłem się do chłopaka . Do swojego chłopaka . – Dziękuję – powiedziałem po chwili .
- Hm , za co skarbie ? – zapytał patrząc mi się w oczy .
-Za to że napisałeś dla mnie piosenkę – odpowiedziałem
- Podobała Ci się ? – zapytał . Ja od razu potrząsnąłem głową przytakując . – Od teraz to wszystkie moje piosenki będą tylko i wyłącznie dla ciebie – szepnął mi do ucha owiewając moją szyję przyjemnym dreszczem . Uśmiechnąłem się szeroko na co Jjong zaśmiał się na ten swój słodki sposób po czym wziął mnie na ręce i zaprowadził do sypialni . Cały wieczór przeleżeliśmy w łóżku wtuleni w siebie , leniwie wymieniając się pocałunkami .
* Fragment piosenki Jonghyuna "Y Si Fuera Ella "

6 komentarzy:

  1. Hej! Od czego ja mam zacząć ten komentarz...dobra zacznę od tego, że mam linka do tw bloga z twojego koma pod Look at me, weszłam tu z ciekawości i z nudów, poszukując czegoś do czytania.
    Po drugie opowiadanie mi się podobało, jednak jest kilka rzeczy, które mnie drażnią.
    Pierwszą jest to, że w pewnym momencie (jestem na telefonie i nie chcę mi się go szukać, ale na pewno go znajdziesz) zmieniłaś narrację, cały czas narracja z perspektywy Kibuma, a nagle jakiekś osoby trzeciej( to było kiedy Key przytulił się do Jjonga). Następną rzeczą, która mi się nie podobała, była akcja. Według mnie trochę za szybko się potoczyła, powinno być trochę więcej opisów, wolniejsza akcja i dłuższy one-shot. Ale rozumiem, że dopiero zaczynasz i znam to. Moje pierwsze opowiadanie na blogu to była kompletna porażka. Nie żebym teraz pisała lepiej xD.
    Przepraszam za tyle krytyki, ale powinnaś wiedzieć nad czym popracować, a krytyka motywuje. Ale potencjał jest. Twój blog trafia na moją listę blogów do czytania i mam nadzieję, że weźmiesz pod uwagę moją opinię, bo nie pouczam cię czy coć, żeby nie było...xD.
    Tsa...mój komentarz, był bardzo składny, ale no nie ważne...xD
    Weny~
    I zapraszam do mnie ^^
    yaoi-by-remon.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję ci za to że napisałaś co o tym myślisz. Twój komentarz bardzo mnie zmotywował. Co do tego błędu za chwilę poprawię ^^ Następnym razem spróbuję napisać lepiej. Chętnie zajrzę na twojego bloga ^^
      ~Taerin

      Usuń
  2. Hm, parę rzeczy mnie bardzo drażni - na czele z wyśrodkowaniem. Wystrzegaj się wyśrodkowania jak ognia, nie masz pojęcia jak to zmniejsza czytelność ;c Dwa, na pewno wszystko się za szybko dzieje, za mało opisów, czytelnik nie ma czasu żeby wczuć się w sytuację a tu bach, koniec. Trzy - INTERPUNKCJA! Płaczę, kto to widział, kropka/przecinek po spacji ;cccc Pamiętaj! Znaki interpunkcyjne stawiamy BEZPOŚREDNIO po słowie, zawsze!
    Powodzenia i mam nadzieję, że nie uraziłam Cię zanadto :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za twoją opinie ^^ W następnych postach na pewno nie będzie wyśrodkowania :). Jest to mój pierwszy one-shot, i sama wiem że jest kiepski :|

      Usuń
  3. Witaj~~! Wpadłam tu jakoś takoś przypadkiem. Jestem leniwą osobą, dlatego rzadko zdobywam się na przeczytanie rozdziałowego opowiadania już rozpoczątego, wymagającego przebrnięcia przez te kilka gotowych części. Dlatego poczęłam szukać jakiegoś one-shota i tym sposobem trafiłam na to małe coś ;3 Z tego co widzę, jesteś świadoma swoich błędów, nie będę więc zanadto się nad nimi rozpisywać. Ayo słusznie zauważyła, że środkowanie tekstu jest szalenie rozpraszające. Co mnie jednak uderzyło, to że zamknęłaś w paru dosłownie zdaniach historię całego rozpadu zespołu i tego, jak potoczyło się dalsze życie jego członków. Zauważ, że na opis czynności wykonywanych przez Kibuma wykorzystałaś niewiele mniej zdań, co na opis tego co się stało z SHINee. Zaburzone proporcje (nie wiem czy wyraziłam się jasno, wybacz, że tak gmatwam).
    Hm... powinnaś skupić się na opisach przeżyć wewnętrznych. Choć sam pomysł piosenki, która zmieniła postawę Key, jest dobry i ma potencjał, to praktycznie chłopak w trybie natychmiastowym przestawił się z obojętności na dręczące i cisnące do oczu łzy, wyrzuty sumienia.
    Hm... sama fabuła jest całkiem romantyczna, ale tak jak mówię, szwankuje wykonanie.
    Cieszę się, że z tego co widzę jesteś otwarta na konstruktywną krytykę, dlatego postanowiłam dorzucić swoje trzy grosze. Sama nie jestem zadowolona ze swoich pierwzych tekstów (co ja mówię? wciąż jestem totalną amatorką!), ale pisanie to piękne rzemiosło, które wymaga stałej troski i pielęgnacji.
    Liczę, że jakoś Ci te moje wywody pomogą, mam też cichą nadzieję, że napiszesz jeszcze kiedyś jakiegoś one-shocika, którego z chęcią skomentuję, chciałabym zobaczyć na ile poprawił się Twój styl odkąd napisałaś to opowiadanie ;3
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie ^.^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem że ten one-shot to totalna klęska. Planuję jakoś niedługo dodać jakiś one-shot więc mam nadzieję że będzie lepszy ^^ Dziękuję za twoją opinię i na pewno do ciebie zajrzę~ ^-^

      Usuń